Anna Wojnicka – dietetyk, psychodietetyk

Dlaczego podpisywanie kawy Twoim imieniem w Starbucks działa?

Dzień dobry w czwartek!

To jak z tym Starbucks’em? Chodzicie tam czasem?

Ja tak, głównie dlatego, że mam go po drodze.

Jak większość z Was wie, barista w Starbucks, zawsze zapisuje na kubku nasze imię, mleko jakie wybraliśmy oraz dodatki, takie, jak na przykład syrop karmelowy, aby SPERSONALIZOWAĆ produkt.

Ale odkrycie, sobie pomyślisz.

Wiedza o tym, że kawa, podana w kubku, który jest podpisany naszym imieniem czyli przygotowana SPECJALNIE dla nas, smakuje nam bardziej niż identyczna kawa, ale podana w kubku bez naszego imienia, jest powszechna.

Zgadzam się, ale ja chciałabym zapytać DLACZEGO tak jest i czy można wykorzystać to w innym kontekście? Na przykład przy ODCHUDZANIU się?

Startujemy?

Mogłabym wiele pisać o mechanizmach psychologicznych, które mogą być odpowiedzialne, za to, że personalizacja najzwyczajniej działa, ale nikt nie lubi czytać elaboratów, zatem wybiorę tylko jeden:

 EFEKT PRIORYTETYZACJI JA.

Ten skomplikowanie brzmiący termin, oznacza, tyle, że obiekty związane z ja (na przykład wspomniana kawa) dostrzegamy i reagujemy na nie szybciej, niż na obiekty, przypisane komuś innemu.

Jeśli stoją przed Tobą 4 identyczne kubki z takim samym naparem, a jeden z nich zostanie spersonalizowany poprzez napisanie na kubku, Twojego imienia, to który najszybciej dostrzeżesz?

Jest też spora szansa, że kawa, z tego kubka, będzie Ci smakowała również najbardziej.

Znasz takie zjawisko, że najbardziej smakuje Ci kawa, kiedy pijesz ją z Twojego ulubionego kubka?

Jak wykorzystać to w codziennym życiu?

Czy jeśli podpiszesz swój pojemnik z przygotowanym jedzeniem, to będziesz on bardziej przez Ciebie pożądany niż nawet bardziej atrakcyjny posiłek stojący obok?

Albo taki banan. Podpisany. Czy wtedy sięgniemy po niego bardziej chętnie?

Próbowaliście kiedyś?

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Już wychodzisz?

Zapomniałaś pobrać swojego darmowego Dziennika Odżywiania, bo właśnie taki dziennik do Ciebie poleci, kiedy zapiszesz się na mój newsletter!

To jak? Wchodzisz w to?

Już wychodzisz?

Zapomniałaś pobrać swojego darmowego Dziennika Odżywiania, bo właśnie taki dziennik do Ciebie poleci, kiedy zapiszesz się na mój newsletter!

To jak? Wchodzisz w to?